"Miłosierdzie gminy" - ciąg dalszy

Sytuacja staje się jeszcze dramatyczniejsza, kiedy na salę wchodzi mleczarz Probst, który znany jest w okolicy ze swego okrucieństwa wobec pracowników, jego poprzedni pomocnik powiesił się, bo nie mógł wytrzymać złego traktowania i katorżniczej pracy. Mleczarz w końcu wygrywa licytację i staje się właścicielem Kuntza. Zaraz po wyjściu z gmachu gminy zaprzęga Kuntza do wozu wraz z psem. Poniża go do poziomu zwierzęcia, zadaje mu ból, ponieważ starzec ma chore nogi. Tytuł jest sarkazmem i ironią. Filantropia może być wykrzywiona i źle pojmowana, zamiast dobra przynosi wtedy zło, ból i cierpienie drugiemu człowiekowi. Konopnicka zwraca uwagę na ludzi starych, którzy nie są już zdolni do pracy, a którym trzeba przecież zapewnić godne życie. Autorka nie podaje jednak gotowego sposobu, ale zdecydowanie potępia proceder mający miejsce w jednej z gmin Szwajcarii.

 
Pozycjonowanie stron Łódź - serwis hydrauliki siłowej - www.partneropony.pl - Bilety lotnicze - najlepszy kredyt mieszkaniowy - Sightseeing in Poland - gimp - agencja pr - projekty domów drewnianych - apartamenty w sopocie